WRÓĆ
Image Alt
Hotel

Baladin Zanzibar Beach Hotel demo

Pamiętam, jak przed wylotem wahałem się, czy odwiedzić hotel Baladin osobiście, czy umieścić go na liście rezerwowej. Wybrałem tę pierwszą opcję i to był strzał w dziesiątkę, ponieważ Baladin jest moim zdaniem jednym z najlepszych hoteli na Zanzibarze (trafił na moją listę TOP 5).

 

Na wyspie poznałem pewnego młodego człowieka z Europy, który podczas swojego pobytu na Zanzibarze odwiedził wiele tutejszych hoteli. Powiedział, że jego zdaniem Baladin jest numerem 1 pod względem dbałości o detale, profesjonalizmu i wyjątkowej atmosfery. Bardzo pochlebnie wyrażał się też o Villi Kiva w Matemwe, jednak palmę pierwszeństwa przyznał właśnie hotelowi Baladin. Warto poczytać także opinie gości na Tripadvisor (jest ich ponad 400) – ponad 90% ocenia hotel jako doskonały.

 

Ten nowy, otwarty w 2018 r. niewielki obiekt składa się z ośmiu bungalowów i czterech apartamentów, w których może komfortowo zakwaterować się 24 gości, a przy pełnym obłożeniu nawet 44. Miejscem zarządza przemiła, troszcząca się o wszystko Szwajcarka Nicole, której dewizą jest sprawiać, abyście w Baladin czuli się jak w domu. Członkowie jej zespołu łącznie posługują się aż sześcioma językami (angielski, arabski, francuski, niemiecki, włoski i serbski). Od 2023 roku w hotelu zaczęły się pojawiać drobne problemy w zespole, co przekłada się na nieco niższą jakość obsługi ze strony personelu – nie ma już aż tak rodzinnej atmosfery jak wcześniej.

 

Dzięki temu, że wszystkie bungalowy i apartamenty znajdują się na górującej nad plażą skale koralowej, widok na ocean nawet z parteru jest naprawdę dobry.

 

Zdjęcia zrobiłem 2,5 godziny po szczycie przypływu.

Lokalizacja

Pokoje

Dwukondygnacyjne bungalowy ułożone są w dwóch rzędach po cztery domki w każdym. Wszystkie wyglądają tak samo i są urządzone w lokalnym stylu, dzięki któremu zyskują niepowtarzalny, nieco rustykalny klimat. W każdym bungalowie zmieści się do czterech osób – dwa łóżka pojedyncze są na parterze, a na antresoli jedno łoże małżeńskie. Poza tym na górze znajduje się jedynie wiatrak sufitowy, dwie małe szafki i dwie lampki nocne. Na parterze natomiast oprócz łóżek jest w rogu małe biurko, kamienne otwarte regały na ubrania, zestaw do parzenia kawy i herbaty z czajnikiem i prywatnym ekspresem do kawy (bardzo rzadki element wyposażenia), sejf, minibar i wiatrak sufitowy. Dodatkowo od 2020 roku w bungalowach zamontowane są klimatyzatory. Nie znajdziecie ich na moich zdjęciach, ponieważ kiedy odwiedzałem hotel, jeszcze nie było. W domku jest jasno, a jednocześnie klimatycznie dzięki dwóm lampom stojącym, dwóm lampkom na biurku i jednej wiszącej.

 

Na parterze z tyłu znajduje się łazienka, która zamykana jest od strony pokoju, ale z drugiej strony u góry jest częściowo otwarta. Ściana kończy się niżej niż dach, co gwarantuje stały dopływ świeżego powietrza, a samemu pomieszczeniu dodaje oryginalnego charakteru. Łazienki, wykonane z kamienia i drewna, wyposażone są w dwie umywalki, średniej wielkości lustro, suszarkę oraz półotwartą toaletę i kabinę prysznicową.

 

Zobaczcie zresztą sami tutaj.

W bungalowach jest dostęp do wi-fi. W każdym pokoju znajdziecie też europejskie przejściówki. Na małym tarasie do Waszej dyspozycji są dwie kamienne ławki z siedziskami i poduszkami oraz ława. Odpoczywając na jednej z ławek, zawsze będziecie mieli widok na ocean.

 

Na samym końcu za bungalowami znajduje się niewielki budynek z czterema apartamentami (dwoma na parterze – Lala i Mwanga – oraz dwoma na piętrze – Jua i Kamba). Kosztują tyle samo co bungalowy (i są podobnie wyposażone), jednak różnią się od nich w kilku istotnych aspektach. Przede wszystkim są jednokondygnacyjne, i może w nich mieszkać do trzech osób (jedno łóżko podwójne i jedno pojedyncze). Łazienka jest jeszcze bardziej klimatyczna, a zamiast prysznica znajdziecie w niej wannę.

 

Balkony lub tarasy wyposażone są w drewniane ławki, a widok na ocean jest całkiem dobry, zwłaszcza z pokoi na piętrze. Z tych na parterze widok jest nieco gorszy, ponieważ mimo tego, że budynek stoi na wprost oceanu, to odległość od niego jest dość spora. Możecie się temu przyjrzeć na zdjęciach.

 

Co ważne w przypadku rodzin lub grup, pokoje w kategorii Suite można połączyć wewnętrznymi podwójnymi drzwiami, co umożliwia łatwiejsze przemieszczanie się między nimi, a jednocześnie nie zaburza poczucia prywatności.

 

W pokojach dostępne jest wi-fi (podobnie jak we wszystkich częściach wspólnych hotelu).

Rekomendowane pokoje

 

Anza i Hapa – bungalowy najbliżej oceanu, z mniejszą prywatnością z powodu bliskości basenu niż w przypadku innych pokoi, ale za to z najlepszym widokiem na ocean, który odrobinę lepiej widać z Anza

 

Jua i Kamba – pokoje Suite na piętrze, z wannami w łazienkach; plus również za największą prywatność

 

Lala i Mwanga – pokoje Suite na parterze

 

Bawa i Giza – bungalowy; z Gizy ocean może być lekko przesłonięty

 

Changa i Fanya – bungalowy; Changa z odrobinę lepszym widokiem – palmą kokosową tuż przed tarasem

 

Dawa i Elea – bungalowy najdalej od oceanu, bezpośrednio sąsiadujące z pokojami Suite

Podsumowując – którego bungalowu byście nie wybrali, powinniście być zadowoleni. Zdecydujcie się zatem na najbliższy Waszym preferencjom – czy będzie to większa prywatność, czy nieco lepszy widok. Jeśli będziecie wahać się pomiędzy wyborem bungalowów i pokoi Suite, zastanówcie się, co jest dla Was bardziej istotne – nieco większa powierzchnia i sypialnia na piętrze czy wanna w łazience.

 

W materiałach znajdziecie zdjęcia z bungalowu Dawa i pokoju Suite o nazwie Jua. Klikając ten link, możecie z kolei wybrać się na wirtualny spacer po pokojach Hapa (bungalow) i Mwanga (Suite).

Jedzenie

Hotelowa restauracja, mimo że nie należy do najmniejszych, jest przytulna, a przyjemny klimat dodatkowo podkreśla nastrojowa muzyka.

 

Kuchnia czynna jest od 8 do 22, a bar do 24, więc nawet jeśli nie mieszkacie w Baladin, możecie przyjść tu o każdej porze dnia. Dania zamawia się wyłącznie z karty, a hotel nie oferuje opcji HB ani FB.

 

Śniadania są podawane do stolika między 8 a 10:30. Zestaw śniadaniowy obejmuje wypiekane na miejscu pieczywo, zestaw konfitur, musli z jogurtem domowej roboty, naleśniki, jajka w dowolnej postaci, talerz owoców, a do picia kawę z ekspresu, herbatę, mleko lub świeży tropikalny sok (zobacz menu śniadaniowe).

Pozostałe posiłki możecie zamawiać, kiedy przyjdzie Wam na to ochota. Restauracja jest otwarta cały czas, nie ma więc ustalonych konkretnych godzin posiłków. Ceny są całkiem atrakcyjne, żadne danie nie jest droższe niż 15 USD. Oprócz stałego menu, w którym znajdziecie między innymi prawdziwą włoską pizzę i focaccię, do Waszej dyspozycji jest także codziennie zmieniające się menu dnia. To, co najbardziej wyróżnia restaurację Baladin, to możliwość zamówienia wyjątkowego kraftowego piwa z Włoch. Właściciele hotelu mają bowiem także browar oraz puby i restauracje w różnych zakątkach Włoch, a raz w roku transport świeżo uwarzonego piwa wędruje na Zanzibar. Możecie wybrać degustację na miejscu lub zakupić na wynos butelki o pojemności 0,33 l lub 0,75 l. Tanio nie jest (małe piwo ponad 5 USD), jednak smakosze z pewnością docenią ten trunek. Mnie w każdym razie piwo bardzo smakowało 😊

 

Aby zobaczyć wnętrze restauracji, kliknij tutaj.

Udogodnienia i atrakcje

W hotelu Baladin znajduje się niewielki basen w kształcie oka (nawiązanie do logotypu obiektu), usytuowany tuż nad plażą. Niestety jest zbyt mały, aby można było popływać, ale można się w nim ochłodzić i zrelaksować, podziwiając panoramiczny widok na Ocean Indyjski.

 

Od basenu do restauracji prowadzi alejka, wzdłuż której ciągnie się prywatna plaża. Na plaży, wśród palm i tropikalnej roślinności, porozstawiano wiszące szerokie łóżka z baldachimami oraz huśtawki. Poczucie prywatności idzie tu w parze z komfortem i znakomitym widokiem. Przy samej restauracji znajduje się doskonałe miejsce dla grup, zaaranżowane w kształcie lokalnej drewnianej łodzi. W środku możecie usiąść na długich drewnianych ławkach albo po turecku przy dziobie, opierając się o miękkie poduszki.

 

zobacz

W hotelu znajduje się dość spory podest wykorzystywany do różnych celów: dwa razy dziennie do praktykowania jogi (zajęcia odbywają się w cenie 15 USD za godzinę, zobacz więcej), jako miejsce do pogrania z bilard (5 USD od osoby za godzinną grę), a czasami podest przekształca się w scenę dla lokalnego zespołu – otoczenie podobno zmienia się wtedy w parkiet 😊 Muzyka na żywo jest tu jednak organizowana naprawdę od święta, średnio raz w miesiącu, więc na tę atrakcję ma się co nastawiać.

 

zobacz

 

Z opisanego wyżej podestu można przejść schodami do niewielkiego pomieszczenia na górze, które pełni dwie funkcje – w ciągu dnia stanowi minigabinet SPA z dwoma łóżkami (ceny masaży między 25 a 35 USD, zobacz więcej), wieczorami zaś serwowane są tutaj prywatne kolacje przy świecach i romantycznej muzyce.

 

zobacz

SPA

Wspomniane kolacje wchodzą w skład pakietu dla zakochanych, który kosztuje 125 USD za osobę i obejmuje: drinka powitalnego w restauracji, prywatny rejs na zachód słońca do Kae (z butelką wina musującego), a także wspomnianą trzydaniową kolację z aperitifem lub butelką wina (które na życzenie można zamienić na piwo) oraz kawą. Możecie wybrać jeden z trzech zestawów: wegetariański, mięsny lub zestaw owoców morza. W ofercie zawarty jest także godzinny masaż dla każdej z osób. Dodatkowo możecie skorzystać z dużego prywatnego jacuzzi w ustronnym miejscu.

 

Więcej o pakiecie dla zakochanych: kliknij tutaj.

Warto wiedzieć

 

Sama kolacja, drinki i masaże kosztowałyby Was około 140 USD. Jeśli uznacie, że macie ochotę dopłacić 110 USD za rejs z winem, warto wykupić pakiet już podczas rezerwacji noclegu, gdyż inni goście wybierający się do hotelu w tym samym okresie mogą Was uprzedzić (szczegóły będą ustalane pierwszego dnia po przyjeździe).

 

 

Jeśli nie zdecydujecie się na zakup pakietu dla zakochanych, a macie ochotę skorzystać z jacuzzi, cena za godzinę wynosi 10 USD za osobę.

 

Kolację na tarasie również możecie zamówić osobno, poza pakietem.

 

Podczas odpływu możecie wybrać się na snorkeling na oddaloną o 10 minut od hotelu rafę koralową. Cena to 15 USD za osobę.

 

Co równie ważne, podczas odpływu nadal można kąpać się w oceanie. Wystarczy wybrać się 10 minut spacerem plażą na północ, a dotrzecie do pomostu przy hotelu Karafuu, którym dostaniecie się do głębszej wody. Czy warto? Decyzja należy do Was 😊 Okolicę i pomost możecie zobaczyć tutaj.

 

Gdybyście nie zamierzali podróżować z rekomendowanymi przeze mnie polskojęzycznymi przewodnikami, możecie skorzystać z oferty wycieczek organizowanych przez Baladin – ceny, które obejmują również koszty transportu, są całkiem przyzwoite. Szczególnie atrakcyjnie wyglądają wycieczki na Kizimkazi i do Stone Town. Wycieczki można rezerwować już po przyjeździe na miejsce (zobacz więcej).

Warunki pobytu i rezerwacji

Zakwaterowanie możliwe jest od 12, wykwaterowanie również do 12. Czasem, jeśli zdarzy się, że poprzedni goście wykwaterowali się dokładnie o tej godzinie, na zakwaterowanie trzeba chwilę poczekać.

 

Minimalna liczba noclegów w Baladin to 2.

 

W tym hotelu zdecydowanie warto płacić w szylingach, przelicznik między USD a TZS jest wyjątkowo niekorzystny.

 

Przy płatności kartą może obowiązywać prowizja w wysokości ok. 5%.

 

Przy rezerwacji za moim pośrednictwem płatność za pobyt należy uregulować do 30 dni przed datą przyjazdu, w przeciwnym razie zostanie anulowana.

 

Bezpłatne odwołanie również możliwe jest z 30-dniowym wyprzedzeniem, potem rezerwacja staje się bezzwrotna.

 

Rezerwowane bungalowy przydzielane są w kolejności od basenu do apartamentów (przy czym w pierwszej kolejności przydzielane są apartamenty na piętrze), co odpowiada kolejności w moim rankingu. Z tego powodu bungalowy Anza i Hapa są zarezerwowane średnio już 9 miesięcy wcześniej, a na okres świąteczny trzeba je rezerwować z około rocznym wyprzedzeniem. Poza okresem świątecznym wszystkie pokoje hotelowe są zarezerwowane około pół roku wcześniej, co wcale mnie nie dziwi.

Ceny

205-230 USD (zależne od kategorii i wielkości pokoju)

 

Podane stawki należy traktować orientacyjnie. Przy zainteresowaniu konkretnym miejscem dopytam o obowiązujące ceny (w tym również o stawki za pobyt dzieci) i podam aktualne informacje.

Rekomendacja

Zdecydowanie polecam hotel Baladin ze względu na panującą tu ciszę i kameralną atmosferę, dbałość o gości oraz rajskie widoki w połączeniu z lokalnym stylem wystroju, dobrą kuchnią i proponowanymi przez hotel atrakcjami. To wszystko czyni Baladin obiektem wyjątkowym i wartym wyboru. Z czystym sumieniem rekomenduję go zarówno parom, jak i rodzinom z dziećmi w każdym wieku. Do pełni szczęścia brakuje tylko panoramicznego widoku na ocean z pokoi. Jeśli zaś chodzi o ceny, z pewnością nie mogę powiedzieć, że są wygórowane. Jak na oferowany standard są one wręcz wyśmienite. Na koniec zapraszam do obejrzenia nagrania z dnia otwarcia hotelu: zobacz.

Miejsce w rankingu w Michamvi Pingwe: 1/5

Ocena na Booking.com: 9,5

Ocena na Tripadvisor: 5,0

Kategoria cenowa: III

Strona internetowa: zobacz

Strona obiektu na Booking.com: zobacz

Strona obiektu na Hotels.com: brak

Strona obiektu na Tripadvisor: zobacz

Register Now!

Join the SetSail community today & set up a free account.